Forum Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego Strona Główna Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego

 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jesse Owens w obu lekturach

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego Strona Główna -> Markus Zusak - Złodziejka książek - etap wojewódzki - próby interpretacji
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
włoczykij
Gość


Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 7

PostWysłany: Nie Mar 22, 2015 22:08    Temat postu: Jesse Owens w obu lekturach Odpowiedz z cytatem

Jesse Owens - czytając "Złodziejkę..." nie odnosi się wrażenia, żeby epizod ze sportowcem był aż tak ważny, jednak mając w wykazie "Osobistą historię olimpiad", trzeba zwrócić na to uwagę.
Postaram się jakoś porównać sposób przedstawienia postaci w obu tych książkach.

"Złodziejka książek"

Dowiadujemy się o nim w części pierwszej powieści, w rozdziale "Sprawa Jesse'ego Owensa". Wielki fan sportowca - Rudy Steiner - zafascynowany aż 4 złotymi metalami, które Jesse wygrał, wymyka się z domu na Stadion Huberta. Niby normalne, ale! Rudy nie wygląda zwyczajnie. "Grubą warstwą rozsmarował węgiel na twarzy, przeciągnął nim nawet po włosach. Przejrzał się w szybie - ubrany tylko w szorty i koszulkę [...]". No cóż, bądźmy szczerzy - w nazistowskich Niemczech nie był to zbyt dobry pomysł.
Dalej mamy krótki opis "wyścigu" Rudy'ego - Jesse'ego.
" Z entuzjazmem zaczął się rozgrzewać, potem wykopał w ziemi dołki [...]
- Owens jest przygotowany - powtórzył radiowy komentarz. - To może być jego największy sukces...
Sędzia zagwizdał. Na widowni stadionu zmaterializowali się kibice. Skandowali nazwisko Jesse'ego Owensa, a Jessem Owensem był on. Rudy Steiner.
Zapadła cisza.
Gołe stopy Rudy'ego dotknęły ziemi. Czuł, jak błoto przeciska mu się między palcami.
Na polecenie sędziego przybrał pozycję startową. Ciszę nocy przeciął wystrzał. [...]
- Owens wygrywa! - [...] poczuł, jak jego pierś przecina taśmę mety, gdy zdobywał pierwsze miejsce.
Najszybszy człowiek świata."

To tak w skrócie. Jak widać, Jesse przedstawiony jest tu pozytywnie, dla Rudy'ego jest wręcz bohaterem - mimo iż chłopiec żyje w tych czasach, kiedy Niemcy przesiąknięte były hitlerowskimi, faszystowskimi ideami, nie czuje on niechęci do czarnoskórych. Jest dzieckiem. Patrzy na świat oczami dziecka - pięknie, nie oceniając, nie odrzucając nikogo z powodu innego pigmentu w skórze i włosach.
Ten opis jest według mnie pięknym przeciwstawieniem się temu, do czego dążył Hitler. Pokazuje, że wszyscy są równi. Że niektórzy niemieccy chłopcy chcieli być czarnoskórymi sprinterami. Że to wszystko nie wyglądało tak, jak nam się nieraz wydaje, że wszyscy Niemcy byli źli. Nie; to Hitler, to jego idee zawładnęły nieraz ich umysłami, czasami niezbyt świadomymi; a czasami musieli udawać (tak jak Hans), że im to odpowiada, że się z tym zgadzają. Nawet jeśli tak nie było (przepraszam, że odchodzę lekko od tematu, ale to mi się nasuwa na myśl).

"Osobista historia olimpiad"

Tadeusz Olszański również był fanem Owensa, co możemy zauważyć już na początku rozdziału - "Jesse Owens był moim ideałem, moją legendą".
Przedstawienie opisu sprintu jest podobne do tego, jak Zusak opisał sprint Rudy'ego, z tym, że o innej osobie.
"Ciemnoskóry sprinter w białej koszulce i spodenkach podrywa się do biegu, spod stóp pryskają grudki żużlu, bo na takiej bieżni się wtedy biegało, i już po kilku krokach wyprzedza swych rywali. Jest pierwszy, najlepszy!".
Ogólnie rzecz biorąc, ukazanie obu wydarzeń jest opisane w bliski sobie sposób, wyraźnie subiektywnie, z sympatią.

Co do samej w sobie olimpiady i tekstu Olszańskiego - głównym motywem wydaje mi się tu być pokazanie tego, jak została zniszczona i jak upadła niemiecka propaganda. Igrzyska (które de facto "wygrali" Niemcy - 89 medali) zostały mimowolnie przyćmione przez Jesse'ego Owensa. 4 razy złoto dla jednego uczestnika! Same rekordy! To trochę kłóciło się z tym, co reprezentowała i co chciała osiągnąć III Rzesza.
Dobre uzupełnienie do "Złodziejki...". Być może na tym trzeba się tu skupić - na zależnościach między poszczególnymi lekturami.

Jest jeszcze sprawa tematu konkursu. Gdzie tu rozstania, gdzie powroty Owensa? Ten ostatni widzę jeden - powrót do szarego życia po wygranych igrzyskach, gdzie po kilku miesiącach sławy i entuzjazmu, o Owensie zaczęto powoli zapominać. Więcej jakoś znaleźć nie mogę.

Ok, na razie chyba tyle. Przepraszam, że to wszystko tak późno i pewnie masa błędów etc., ale już słabo myślę. Unfortunately, o tej porze najczęściej mnie dopada wena.

Powodzenia jutro! :3
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Nie Mar 22, 2015 22:08    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego Strona Główna -> Markus Zusak - Złodziejka książek - etap wojewódzki - próby interpretacji Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group