 |
Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
keleborn Gość

Dołączył: 07 Wrz 2014 Posty: 20 Skąd: Okolice Limanowej
|
Wysłany: Pią Wrz 26, 2014 19:46 Temat postu: Próby interpretacji |
|
|
Streszczenie: (wiem, że w wykazie były tylko cztery księgi, ale, ja zawsze czytam całość, więc to może sie przyda...) Księga I
Akcja rozgrywa się w Soplicowie, niedużej miejscowości. Po latach nauki do dworu wraca Tadeusz, bratanek gospodarza – Sędziego. Przechadzając się po ogrodzie Tadeusz zauważa nieznaną, tajemniczą dziewczynę. Po krótkich powitaniach odbywa się uczta, na której Tadeusz mylnie rozpoznaje w Telimenie, swojej ciotce, ową młodą panienkę i zaczyna z nią romansować.
Księga II
Następnego dnia odbywa się polowanie na zająca, mające na celu rozsądzenie sporu o to, czyj chart jest lepszy– Asesora czy Rejenta. Tymczasem do zamku, o który toczy się spór między Soplicami a dawnymi właścicielami Horeszkami, przybywa „ostatni z Horeszków”, czyli Hrabia. Był on gotów sprzedać zamek Soplicom, ale po rozmowie z Gerwazym – sługą Horeszków, zmienia zdanie. Klucznik opowiada mu bowiem o smutnych dziejach rodu, którego ostatni przedstawiciel – Stolnik, został zamordowany przez brata Sędziego – Jacka Soplicę. Hrabia szybko jednak zapomina o danym słowie i postanawia dołączyć do polujących. W drodze do lasu spotyka w ogrodzie tajemnicze dziewczę – Zosię, ale nawiązanie rozmowy uniemożliwia mu Ks. Robak.
Polowanie nie zakończyło się sukcesem – żaden z psów nie przyniósł zająca. Wszyscy zgromadzeni udają się na śniadanie. Nieustanne kłótnie, zwłaszcza Asesora z Rejentem, denerwują Telimenę, dlatego też proponuje ona grzybobranie.
Księga III
Hrabia podążający do dworku po raz kolejny spotyka Zosię. Ze spotkania wynosi mylne i negatywne wrażenie, że jego „piękna nieznajoma” zajmuje się hodowlą kur w gospodarstwie. Dołącza więc czym prędzej do zbierających grzyby w pobliskim gaiku.
Tymczasem znudzona Telimena udaje się do swojego ulubionego zakątka lasu, który zwie Świątynią Dumania. Podąża tam za nią Sędzia, który chce porozmawiać o planach ożenienia Tadeusza z Zosią, której opiekunką jest Telimena. Plan ten rozgniewał ją. Ostatecznie decyduje się nie przeszkadzać, ale zabrania Sędziemu namawiać Tadeusza. Całą scenę obserwuje i szkicuje Hrabia, który po odejściu Sędziego przynosi rysunki i rozmawia z Telimeną. Dołącza do nich Tadeusz, który otrzymuje potajemnie od Telimeny kartkę i klucz. Podczas upływającego w miłej atmosferze obiadu przybywa gajowy z wieścią o grasującym w pobliżu niedźwiedziu. Jednomyślnie zapada decyzja o urządzeniu polowania na niedźwiedzia.
Księga IV
Wszyscy od rana zbierają się na polowanie. Tylko Tadeusz zaspał. Obudzony przez nieznajomą udaje się pod karczmę Jankiela, gdyż tam mieli zebrać się myśliwi. Tymczasem w karczmie trwa agitacja polityczna Ks. Robaka – mówi on przede wszystkim o konieczności zorganizowania powstania i przyłączenia się do wojsk Napoleona. Widząc przejeżdżającego szybko Tadeusza podąża za nim.
Tymczasem młodzieniec dogania polujących, ale po nieudanych ich strzałach zostaje razem z Hrabią zaatakowany przez zwierzę. Ze stoickim spokojem obaj oddają strzały, ale obydwa okazują się być niecelne. Z pomocą przybywa im Ks. Robak, który ze strzelby Gerwazego powala niedźwiedzia i szybko znika. Na zakończenie łowów Wojski odgrywa pieśń na rogu.
W drodze powrotnej Asesor i Rejent zaczynają spierać się o to, który z nich zabił zwierzę, ale spór szybko rozwiązuje Gerwazy. Kłótliwość dwu urzędników prowokuje Wojskiego do opowiedzenia historii o Domejce i Dowejce. Rozbawieni myśliwi wracają do dworu, podśmiewając się po równo z Asesora, jak i z Rejenta.
Księga V
Tymczasem w domu Telimena zajmuje się przygotowaniem uczty i podejmuje decyzję o przedstawieniu Zosi przybyłym gościom. Pierwsi zjawiają się Tadeusz i Wojski. Młodzieniec zobaczywszy Zosię poznaje, jak bardzo się omylił. Cały wieczór pozostaje markotny i kłóci się z Telimeną. Zostają jednak pogodzeniu przez mrówki, które obeszły zrozpaczoną Telimenę w Świątyni Dumania i trzeba było jej przyjść z pomocą.
Wieczerza przebiega jednak w niezbyt przyjemnej atmosferze. Tadeusz porównując Zosię z Telimeną, dostrzega wyraźne braki w urodzie tej ostatniej. Przy podziale łupów z Hrabim, który otrzymał skórę zwierzęcia i uważa to za akt litości ze strony Sopliców, odżywają dawne urazy. Chwilę potem pojawia się Klucznik Gerwazy, aby nakręcić stojące w jadalni zegary. Jego hałaśliwe zabiegi denerwują Podkomorzego – wywiązują się spory między Hrabią i Gerwazym a resztą zgromadzonych, które omal nie przeradzają się w bójkę. Gerwazy i dziedzic Horeszków oddalają się, aby ułożyć plan zbrojnego odzyskania zamku.
Księga VI
Następnego dnia rano Sędzia wnosi skargę na Gerwazego i Hrabiego, z którą wysyła do zamku Protazego. Chwilę później we dworze pojawia się Ks. Robak i nakazuje szybkie zakończenie sporu, gdyż ważniejsza jest teraz sprawa narodowa. Sędzia zgadza się zaprzestać sporów, ale pod warunkiem, że to Hrabia go pierwszy przeprosi. Dość zadowolony Bernardyn udaje się do zamku, gdzie spotyka Protazego. Obaj dowiadują się, że Hrabia wyjechał do Dobrzyna.
Narrator daje w tym momencie opis zaścianka Dobrzyńskich, wśród których najwięcej ceniony jest „Maciek nad Maćkami”. Do niego udaje się poselstwo Horeszków. Tymczasem reszta szlachty zaściankowej gromadzi się pod domem Maćka.
Księga VII
W domu Maćka trwa narada – głos w sprawie przyłączenia się do Napoleona zabierają kolejno Bartek Prusak, Maciek Chrzciciel, Buchman i Jankiel. Zebrani nie mogą dojść do porozumienia. Gdy spór się zaostrza przybywa Gerwazy, który przepędza Jankiela próbującego ostudzić przedwczesne zapędy szlachty. Proponuje działanie doraźne – atak na Soplicę. Zyskuje niemal powszechną aprobatę. Sprzeciw podnosi jedynie Bartek Prusak i Maciek. Ten ostatni nazywa zebranych głupcami i wypędza ze swojego domu. Nieco zbici z tropu szlachcice być może zastanowiliby się nad sensownością swojego czynu, ale obrady przerywa pojawienie się Hrabiego w zaścianku.
Księga VIII
Tymczasem w Soplicowie zgromadzeni goście podziwiają pojawienie się komety. Podkomorzy wróży z tego powodu nieszczęścia powołując się na przypadki z historii. Sędzia żegna gości, gdyż przybył do niego ktoś z prośbą o wizytę. Tadeusz nie zamierza jednak pójść spać, gdyż chce wcześniej porozmawiać z Sędzią. Przez dziurkę od klucza widzi, jak stryj płacze i ściska się z Bernardynem. Ten postanowił bowiem ujawnić swoją tożsamość bratu, gdyż udaje się na trudną misję – musi uspokoić wzburzoną przez Gerwazego szlachtę. Po wyjściu Bernardyna do pokoju wchodzi Tadeusz i informuje stryja o planach wyjazdu. Dochodzi między nimi do sprzeczki, gdyż upór Tadeusza już zaczyna drażnić Sędziego.
Po wyjściu z komnaty stryja Tadeusz spotyka Telimenę. Dochodzi między nimi do ostrej wymiany zdań. Załamany swoją sytuacją postanawia popełnić samobójstwo. Przeszkodzi mu w tym Hrabia rozpoczynając zajazd od schwytania Tadeusza.
Następnie dziedzic Horeszków przybywa do dworu i bierze w niewolę mieszkańców, choć ze względu na damy obiecuje nie dopuścić do rozlewu krwi. Rzeczywiście, jedyna rzeź jaka ma miejsce to „mord” na zwierzęta gospodarskich potrzebnych do wyprawienia uczty. Posiłek jest suto zakrapiany alkoholem, co sprawia, że niedługo potem agresorzy zapadają w głęboki sen.
Księga IX
Następnego dnia budzą się związani i zakneblowani, gdyż z pomocą Soplicy przybyła okoliczna szlachta i wojsko rosyjskie pod dowództwem Majora Płuta i kapitana Rykowa. Sędzia stara się załatwić sprawę polubownie jednak Płuta nie chce się zgodzić – w końcu żąda 1000 rubli za głowę.
Spór przerywa pojawienie się Ks. Robaka, który w wyjątkowo dobrym humorze proponuje wydanie uczty z okazji powstrzymania samowoli szlacheckiej. Płut zgadza się ochoczo i podchmielony zaczyna nagabywać Telimenę, za co zostaje spoliczkowany przez Tadeusza. Rozpoczyna się regularna bitwa z Moskalami, gdyż towarzyszący Bernardynowi Maciek Dobrzyński i Mickiewicz uwolnili zakutą w dyby szlachtę, a żołnierzy rosyjskich spili. Bitwa przebiega bardzo chaotycznie, co daje przewagę stronie polskiej, gdyż Rosjanie nie mogą oddawać regularnych serii z broni. Najdzielniej broni się mały oddziałek Rykowa, ale i on dzięki fortelowi Wojskiego (przewrócenie na Rosjan wysokiej, drewnianej sernicy) zostaje pokonany. Resztce żołnierzy proponuje się zaprzestanie walk, co też za chwilę ma miejsce i tym samym kończy się „ostatni zajazd na Litwie”
Księga X
Po skończonej bitwie nad Soplicowo nadciąga silna burza. Daje to czas mieszkańcom na dogadanie się z Rykowem, który obiecuje nie zdawać relacji o przebiegu zajazdu. Trwają również przygotowania do wyjazdu najzagorzalszych uczestników na emigrację. Kapitan martwi się jednak, czy Płut zechce milczeć, ale wtedy Gerwazy przyznaje się do zabicia Majora. Zostaje mu to wybaczone, gdyż był to czyn pro publico bono (dla dobra publicznego).
Również Tadeusz zmuszony jest wyjechać. Przedtem jednak Sędzia informuje go, że nie ma już przeszkód dla zawarcia jego małżeństwa z Zosią. Następuje scena pożegnania, w której dostaje on od panny na drogę obrazek ze św. Genowefą i relikwie św. Józefa (patrona narzeczonych). Następują niejako wstępne zaręczyny. W ślady młodych idzie też druga para – Hrabia i Telimena.
Na emigrację nie może się udać ciężko ranny Ks. Robak. Czując, że niedługo umrze dokonuje on spowiedzi przed Gerwazym i Sędzią. Opowiada historię swojej miłości do Ewy i sporu ze Stolnikiem. Podkreśla własne krzywdy i to, że nie był w zmowie z Moskalami. Opowiada także, jak ciężkim życiem żołnierza, a potem emisariusza starał się zmazać grzech na nim ciążące. Gerwazy wybacza mu i informuje, że również Stolnik przed śmiercią mu przebaczył, gdyż uczynił w jego kierunku znak krzyża. Wiadomość ta niezwykle cieszy umierającego. W chwilę później posłaniec przynosi wiadomość o wypowiedzeniu wojny Rosji przez Napoleona. Uspokojony zupełnie Jacek umiera.
Księga XI
Do Soplicowa zjechali żołnierze polscy walczący z Napoleonem, w tym m.in. gen. Dąbrowski. Następnego dnia ma odbyć się wielka uroczystość: potrójne zaręczyny, dlatego też Wojski w roli kuchmistrza dwoi się i troi.
Świętowanie rozpoczyna się od uroczystej mszy z okazji obchodów dnia Najświętszej Panny Kwietniowej. Po nabożeństwie Podkomorzy dokonuje publicznej „rehabilitacji” Jacka Soplicy, ujawniając szczegóły jego losów oraz fakt przyznania mu pośmiertnie orderu kawalera Legii Honorowej. Następnie Sędzia zaprasza wszystkich na zaręczyny.
Tymczasem we dworze za pomocą Wojskiego udaje się rozwiązać spór Asesora z Rejentem, którzy od tej pory zostają bliskimi przyjaciółmi. Stało się tak, gdyż wyrok był korzystny dla obydwu stron – Sokół i Kusy werdyktem Wojskiego wspólnie i w tym samym czasie dopadli szaraka.
Natomiast zgromadzeni w salonie goście podziwiają piękną parę narzeczonych – Tadeusza i Zosię. Gdy jeden z pułkowników zaczyna szkicować pannę Sędzia rozpoznaje w nim Hrabiego i wita się serdecznie. Za chwilę pojawia się druga para narzeczonych – Asesor i Tekla Hreczeszanka, zaś na trzecią parę próżno goście czekają – Rejent szuka zgubionego pierścionka ślubnego, a jego narzeczona robi toaletę.
Księga XII
Wojski pełni obowiązki marszałka dworu dbając, aby nikomu w niczym nie uchybiono. On też dyryguje podawaniem posiłków, które wykładane są w jego niezwykłym serwisie. Pytany o sceny umieszczone na zastawie opowiada historię sejmiku polskiego. W trakcie trwania posiłku pojawia się Maciek Dobrzyński, który wnosi lekki niepokój – krytykuje bowiem naiwną wiarę w pomoc Napoleona, wskazując jednocześnie na konieczność posiadania wodza Polaka. W tym jednak momencie pojawia się trzecia para – ubrany z francuski Rejent i pięknie wystrojona Telimena. Widząc to Maciek szepcze do Rejenta: „Głupi” i bez pożegnania, cichaczem wraca do swojego zaścianka. Tymczasem dostrzegłszy tę parę Hrabia robi wyrzuty Telimenie. Ta zaś odciągając go na stronę mówi, że jeżeli poślubi ją dziś, to porzuci Rejenta, jeżeli nie, to niech obieca nie przeszkadzać jej zamęściu.
Z kolei Tadeusz z Zosią decydują się uszlachcić swoich poddanych, czyniąc z nich, ku powszechnej radości, równoprawnych obywateli. Następnie Zosia zwraca się z prośbą do Jankiela, aby zagrał coś z okazji jej zaręczyn. Rozpoczyna się niezwykły koncert: Żyd gra Poloneza Trzeciego Maja, znaną piosenkę żołnierską oraz „Mazurka Dąbrowskiego”. Po ucichnięciu muzyki Podkomorzy rozpoczyna poloneza.
Utwór kończy się radosną ucztą, której autentyczność zaświadcza narrator słowami:
„I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem,
A com widział i słyszał, w księgi umieściłem”. Krótko o głównych bohaterach: Sędzia Soplica
Właściciel dworu, bogaty szlachcic, brat Jacka Soplicy, stary kawaler, wzorowy ziemianin, przywiązany do dawnych obyczajów, tradycji, strojów, patriota - zwolennik idei powstania; nie przeciąża chłopów pracą, nie każe im kłaniać się ,,po kolana"
Zosia
Wnuczka Horeszki (jej matką była Ewa, córka Stolnika Horeszki), sierota, ma 14 lat; lubi przebywać w ogrodzie, nie jest wykształcona ani obyta w wielkim świecie, dobrze wychowana, skromna, nieśmiała; pokochała Tadeusza - ślub miał się odbyć po zakończeniu wojny z Rosją.
Telimena
Daleka krewna Sędziego, rezydentka w Soplicowie; niewiasta w latach dojrzała, ma wysokie mniemanie o sobie, uważa się za światową damę, zajmuje się Zosią; ubiera się przesadnie ozdobnie, lubi kokietować mężczyzn, poszukuje męża
Wojski Hreczecha
Daleki krewny Soplicy i niedoszły teść Sędziego, który był zaręczony z jego córką Martą (zmarła młodo), szaraczek bez majątku, żyjący ,,na łaskawym chlebie", organizator polowań, patriota, bardzo przywiązany do tradycji; ojciec dwóch córek.
Tadeusz Soplica
Bratanek Soplicy, syn Jacka Soplicy, dwudziestoletni młodzieniec, który powrócił z Wilna, gdzie kończył nauki, zakochuje się w Zosi; wrażliwy na problemy społeczne.
Protazy Brzuchalski
Ostatni woźny trybunału, sługa Sędziego, znawca prawa i sądowych forteli, przebiegły, sprytny, pomaga w konflikcie o zamek i w czasie zajazdu.
Podkomorzy
Przyjaciel Sędziego, piastuje urząd powołany do rozstrzygania sporów majątkowych, ma rozsądzić spór między Sędzią a Hrabią; pełen powagi i godności, patriota, z uwagą śledzi wydarzenia polityczne, zwolennik starych obyczajów szlacheckich; żonaty, ma córki: Różę i Annę.
Asesor
Szlachcic o niepozornym wyglądzie, niezrównany w sporach; dawno roztrwonił swój majątek, pełnił obowiązki asesora (asystenta sądowego) administracji rosyjskiej na Litwie; miłośnik myślistwa, kłócący się z Rejentem o wartość swego psa Sokoła; zaręczył się z Teklą Hreczeszanką.
Rejent Bolesta
Zapalony myśliwy, ma charta Kusego, bywalec domu Sopliców; został narzeczonym Telimeny i przestał nosić strój szlachecki.
Ksiądz Robak (w rzeczywistości Jacek Soplica)
Kwestarz, bernardyn, emisariusz, często prowadzi tajne rozmowy z Sędzią i Jankielem, dzierżawcą karczmy.
Hrabia
Daleki krewny Horeszków, przystojny, młody arystokrata; kosmopolita, zachwyca się cudzoziemskimi krajobrazami, kulturą i obyczajami; romantyk, uważany za dziwaka; wraz z innymi ucieka do legionów, wraca jako pułkownik i patriota; ma swój udział w pojednaniu rodów Horeszków i Sopliców.
Nikita Rykow
Rosyjski kapitan, podwładny majora Płuta, mówiono o nim Moskal, lecz dobry człowiek, uważano, że jest dobrze nastawiony do Polaków.
Gerwazy Rębajło
Szlachcic zaściankowy, klucznik, dawny sługa Horeszków, starzec; miał kilka przydomków: Scyzoryk, Półkozic (od herbu Horeszków), Szczerbiec (łysina w bliznach), Mopanku (ulubione powiedzenie); zaciekły wróg Sopliców, mściwy, warchoł; szanuje tradycję, odważny, wierny; zabił w czasie zajazdu majora Płuta; po wysłuchaniu spowiedzi Jacka Soplicy odrzucił pragnienie zemsty, wybaczył zabójcy Stolnika.
Jankiel
Stary Żyd, dzierżawca karczmy w dobrach Soplicy, patriota, angażował się w działalność konspiracyjną; człowiek znany z poczciwości, słynął z gry na cymbałach.
Maciek Dobrzyński
Szlachcic zaściankowy znający dzieje kraju, rodziny podania świadom prawa jak i gospodarstwa, konfederata barski, stronnik Stanisława Augusta |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Pią Wrz 26, 2014 19:46 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
keleborn Gość

Dołączył: 07 Wrz 2014 Posty: 20 Skąd: Okolice Limanowej
|
Wysłany: Pią Wrz 26, 2014 19:59 Temat postu: |
|
|
| Pan Tadeusz to epopeja narodowa. Powstawał w Paryżu w latach 1832-34 jako wyraz tęsknoty za krajem ojczystym- "krajem lat dziecinnych". Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem- oto pełny tytuł. Akcja obejmuje 5 dni z roku 1811 i 1 dzień z roku 1912. Adam Mickiewicz- autor Pana Tadeusz. Urodził się w 1798r. w Zaosiu koło Nowogródka, a zmarł w 1855r. w Konstantynoplu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
haardness Stały bywalec

Dołączył: 02 Wrz 2014 Posty: 190 Skąd: Oświęcim.
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2014 10:26 Temat postu: |
|
|
Ooo dziękuję Kuba, że w końcu umieściłeś ten post !  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
keleborn Gość

Dołączył: 07 Wrz 2014 Posty: 20 Skąd: Okolice Limanowej
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2014 16:28 Temat postu: |
|
|
Ależ nie ma za co...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tosia Gość
Dołączył: 10 Paź 2013 Posty: 10
|
Wysłany: Czw Paź 09, 2014 15:52 Temat postu: |
|
|
Trzeba rozruszać forum, tak? W zeszłym roku jakoś nas więcej chyba było
Sama się bardzo nie udzielam, bo nie za bardzo umiem, ale postaram się pomóc choćby trochę
W oryginale przeczytałam tylko księgi, które były w spisie lektur, ale jestem obeznana z ogólnym tematem "Pana Tadeusza". Jednak zastanawia mnie właśnie interpretacja tej epopei. Może ktoś umiałby naprowadzić mnie na odpowiedź, czemu akurat ta książka jest wybrana do konkursu, którego głównym tematem są rozstania i powroty? Wiem, że pojawiają się tutaj te motywy, ale czy ktoś potrafiłby mi to ładnie ubrać w słowa? Szczególnie, że mam zdolność do omijania rzeczy, które są najważniejsze, najprostsze, podstawione mi pod nos.
Mam nadzieje, że ktoś zrozumiał moją chaotyczną prośbę i chociaż spróbuje mi pomóc.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
haardness Stały bywalec

Dołączył: 02 Wrz 2014 Posty: 190 Skąd: Oświęcim.
|
Wysłany: Pią Paź 24, 2014 17:15 Temat postu: |
|
|
Na jutro postaram się dodać charakterystykę bohaterów
Zostaje coraz mniej czasu do konkursu ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LOLOLO Bywalec
Dołączył: 30 Paź 2014 Posty: 63
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2014 19:48 Temat postu: |
|
|
| Myślę, że mogą spytać o panujące zwyczaje, jak np.:podawanie czarnej polewki, chodzenie na polowania, nowi dziedzice podają do stołu itd. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
klett Gość
Dołączył: 02 Lis 2014 Posty: 2 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2014 21:17 Temat postu: |
|
|
| Pragnę również zauważyć, że występują tutaj bohaterzy zbiorowi: polska szlachta. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miczus13 Gość
Dołączył: 03 Lis 2014 Posty: 12
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2014 16:30 Temat postu: |
|
|
Warto zwrócić uwagę na obyczaje szlacheckie.
Utrzymywanie służby jednakowo ubranej, wznoszenie toastów i wiwatów za zdrowie (króla itp), wzywanie domowników i gości na obiad dzwonieniem
służenie damom przy posiłkach, urządzanie imienin itp, noszenie strojów typowo szlacheckich i wąsów, przyjmowanie poczęstunkiem włościan na dziedzińcu, tańczenie poloneza, grzybobrania, polowania, urządzanie biesiad po pojedynku, podawanie czarnej polewki na znak odmowy zaręczyn, obowiązek podawania do stołu przez nowych dziedziców... Niektóre nie pojawiły się w tych księgach, które musimy przeczytać, ale ja wolałam zabrać się za całego Pana Tadeusza. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miczus13 Gość
Dołączył: 03 Lis 2014 Posty: 12
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2014 16:31 Temat postu: |
|
|
Myślicie, że może pojawić się charakterystyka polskiej szlachty? Trochę się tego obawiam.
A tak w ogóle to życzę wszystkim powodzenia! ^^ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
colourdeath Nowy użytkownik
Dołączył: 04 Lis 2014 Posty: 48
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2014 17:13 Temat postu: |
|
|
| Zwróciliście uwagę na szlacheckie obyczaje, strój itp? Podejrzewam, że spotkamy się z tym na konkursie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wisia Gość
Dołączył: 04 Lis 2014 Posty: 6
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2014 19:08 Temat postu: |
|
|
Warto zrucić uwagę,że mimo iż tytuł zwie się "Pan Tadeusz" to głównym bohaterem jest Jacek Soplica.
Poza tym A.Mickiewicz napisał "Pana Tadeusza" ku pokrzepieniu serc z taką świadomą idealizacją polskiej szlachty.Sam mówi o ojczyźnie,jaką pamięta z dziecinnych lat. Widzimy kontrast między Soplicowem a resztą kraju.
Soplicowo jako centrum polskości,oaza,miejsce bezpieczeństwa,kultury,dbające o zachowanie dawnych zwyczajów.
Jest takim odizolowaniem od tego,co dzieje się poza nim. Od cierpienia,niepokoju,bólu czyli wszystkich tych negatywnych cech związanych z wojną. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miczus13 Gość
Dołączył: 03 Lis 2014 Posty: 12
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2014 19:14 Temat postu: |
|
|
| colourdeath napisał: | | Zwróciliście uwagę na szlacheckie obyczaje, strój itp? Podejrzewam, że spotkamy się z tym na konkursie. |
Dwa posty wyżej wymieniłam kilka ^^ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
colourdeath Nowy użytkownik
Dołączył: 04 Lis 2014 Posty: 48
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2014 19:34 Temat postu: |
|
|
Nie wiem czy tylko ja, ale mam przeczucie, że przyda się opis dworku
Po wejściu na dworek Tadeusz czuje się jak u siebie. Ogląda obrazy przedstawiające Kościuszkę (trzymającego miecz i spoglądającego w górę jakby przysięgał, że wypędzi trzech mocarzy), Rejtana (próbującego nie doprowadzić do rozbiorów Polski) a dalej Jońskiego i Korsaka (stojący na szańcach Pragi, niszczący rywali). Obrazy te jednak nie były tak piękne, jak za dawnych lat. Tadeusz podszedł do szaf, w której znajdował sie mechaniczny zegar. Pociągnął za sznurek i rozległ się dźwięk mazurka.
Na dworku panował dostatek i porządek, brama zawsze była otwarta i miło witano w nim gości. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
colourdeath Nowy użytkownik
Dołączył: 04 Lis 2014 Posty: 48
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2014 19:35 Temat postu: |
|
|
Zauważyliście w tekście jeszcze jakiś opis? Pominęłam coś?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2014 19:35 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|