Forum Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego Strona Główna Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego

 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Styl "Fausta"
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego Strona Główna -> Johann Wolfgang Goethe - Faust (cz. I) - etap wojewódzki - próby interpretacji, omówienia, notatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natalia
Weteran


Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 575
Skąd: Attyka

PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 19:30    Temat postu: Styl "Fausta" Odpowiedz z cytatem

Jak scharakteryzowalibyście styl pierwszego monologu Fausta?
I, idąc dalej, całego utworu?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Sro Sty 25, 2012 19:30    Temat postu:

Powrót do góry
Kira13x
Weteran


Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 318

PostWysłany: Nie Lut 12, 2012 15:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdecydowanie styl romantyczny. Długie monologi wewnętrzne, motyw nieszczęśliwej miłości, a jednocześnie wprowadzone elementy fantastyczne.
Faust to w ogóle typowy bohater epoki romantyzmu --> indywidualista, mający wysokie poczucie własnej wartości, ale jednocześnie ograniczeń płynących z bycia człowiekiem. Dla nauki zaprzedał swą duszę nawet ciemnym mocom.

Jeszcze odrobina notatek:
CECHY MIŁOŚCI ROMANTYCZNEJ:
-posiada elementy stylu sentymentalnego
-zawiera przeżycia emocjonalne
-miłość platoniczna
-tragiczna- nigdy się nie może spełnić
-wiąże się z cierpieniem
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
farciara;D
Weteran


Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 517

PostWysłany: Pon Lut 13, 2012 11:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Faust buntuje się przeciwko:

• Bogu, który uniemożliwił Faustowi bycie szczęśliwym,
• ludzkim ograniczeniom,
• ograniczony możliwościom wiedzy,
• upływowi czasu,
• „skończoności”,
• bezwartościowości studiów,
• przemijaniu,
• ograniczeniom swych władz duchowych, umysłowych,
• dotychczasowemu życiu,
• ustanowionym przez Boga regułom śmiertelności.

Jest to bunt w imię lepszego życia, w którym Faust w końcu osiągnie pełnię szczęścia.

Przyczyny buntu:
• rozczarowanie oświeceniową wiedzą, która nie zapewnia w pełni poznania i rozumienia świata, nie przynosi mu ona ukontentowania,
• odczuwanie ograniczoności wiedzy,
• chęć funkcjonowania w nieskończoności, pragnienie wiecznej młodości,
• nic, co ziemskie, zwyczajne nie daje Faustowi satysfakcji,
• chęć bycia nieśmiertelnym,
• chęć opanowania czasu,
• chęć poznania niedostępnych ludzkiemu umysłowi tajemnic życia i śmierci,
• poszukiwanie sensu życia, szczęścia.

Forma buntu: pakt z Mefistofelesem.

Skutki buntu:
• śmierć niewinnej Małgorzaty, jej matki i Walentego,
• odnalezienie szczęścia (ale to bardziej w II części).

W „Fauście” przewija się wiele:

- motywów:

• motyw Boga,
• motyw bohatera romantycznego,
• motyw buntu,
• motyw cierpienia,
• motyw czarownicy,
• motyw człowieka sprzedającego duszę diabłu,
• motyw diabła, szatana,
• motyw domu (Małgorzaty),
• motyw góry,
• motyw kobiety,
• motyw lekarza,
• motyw miłości,
• motyw nadziei,
• motyw ofiary, człowieka poszkodowanego,
• motyw piekła,
• motyw podróży/ wędrówki,
• motyw przemiany,
• motyw przemijania,
• motyw przyrody, krajobrazu.
• motyw samotności,
• motyw starości,
• motyw syna (Faust i jego ojciec),
• motyw szaleństwa,
• motyw ucznia i mistrza,
• motyw śmierci,
• motyw teatru (na samym początku),
• motyw winy i kary,
• motyw wsi jako miejsca zacofanego,
• motyw zbrodni,
• motyw zjaw, upiorów,
• motyw zła,

- symboli:

• czaszka- symbol bezsilności człowieka,
• czerwień- symbol młodości, wigoru, radości, siły; diabła;
• diabeł/ szatan- symbol zła, grzechu, zniszczenia,
• dom Małgorzaty- symbol czystości i niewinności,
• kobieta- symbol żeńskiej części natury ludzkiej,
• młodość- symbol szatańskiego daru,
• przyroda- symbol nieokiełznanej potęgi,
• pies (czarny pudel)- symbol szatana,
• starość- symbol niespełnienia i utraty nadziei na spełnienie marzeń,
• widmo- symbol mistycznego wymiaru świata, potęgi natury, mistycyzmu, sfery niedostępnej ludzkiemu poznaniu, potęgi,
• życie skontrastowane ze śmiercią- symbol regeneracji, nie tylko natury, ale i moralności,
• Faust- symbol ludzkiego dążenia do poznania zagadki istnienia i zrozumienia świat; uczonego, który zgłębiając tajniki wiedzy nie waha się wejść w układy z diabłem; badacza gotowego do największych poświęceń.

Problematyka i cechy utworu:

- wyraża umiłowanie wolności,
- ukazuje zwycięstwo człowieka nad:
• złem (szatanem),
• czasem i nieubłaganymi zmianami fizycznymi (starością),
• ograniczeniami ludzkiej wolności oraz możliwości wyborów,
• chwilowymi nastrojami,
- wprowadza typ człowieka faustowskiego,
- pragnącego wiecznej młodości,
- buntującego się przeciwko przemijaniu,
- marzącego o nieśmiertelności,
- dążącego do zdobycia pełni wiedzy o człowieku i naturze,
- zgłębiającego zagadkę istnienia,
- nieustannie poszukującego nowych doznań i wrażeń,
- nie uznającego ograniczeń w:
• myśleniu,
• dokonywaniu wyborów,
• działaniu ,
- gotowego zawrzeć sojusz ze złem, aby zrealizować własne ambicje,
- odnoszącego ostatecznie zwycięstwo nad własnymi błędami.

Faustyzm- motyw nawiązujący do dramatu J. W. Goethego „Faust”. Tytułowy bohater tego utworu, zmęczony rozczarowaniami wieku dojrzałego, zawiera pakt z diabłem, któremu sprzedaje duszę za wieczną młodość i wiedzę absolutną. Faustyzm jest więc dążeniem do przekraczania ludzkich ograniczeń i możliwości w sferze poznania oraz pragnieniem zatrzymania czasu dla osiągania wciąż nowych celów. Człowiek tego typu w dążeniu do zdobywania wiedzy totalnej zaprzepaszcza wartości duchowe, dręczy sam siebie, borykając się z narastającymi pragnieniami.

Goethe’ go pasjonowały dzieje średniowiecznej herezji, studiował stare księgi alchemików, co było później pomocne podczas pisania „Fausta”.

Faust + Goethe= Fagot -----> w „Mistrzu i Małgorzacie” podczas seansu Woland tak zwraca się do Korowiowa.

Przemyślenia Fausta:
„Na początku było słowo!” -----> „Na początku była myśl!” -----> „Na początku była siła!” -----> „Na początku był czyn!”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Daisy
Weteran


Dołączył: 16 Paź 2011
Posty: 239

PostWysłany: Sob Lut 25, 2012 22:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co sądzicie o samej treści cz. I dramatu?
Mnie najbardziej poruszyła śmierć Małgorzaty, która poświęciła się Faustowi. Ta scena przypomniała mi Sarę z "Faraona", która także zmarła w więzieniu i też po stracie syna.
Natomiast sam Faust był i jest dla mnie postacią tajemniczą. Czego on tak naprawdę w życiu chciał? Ciągle szukał coraz to nowych sposobów na znalezienie sensu istnienia. Może Goethe próbował przedstawić nam różne możliwości spełnienia w życiu też jak E. Fromm w swojej książce "O sztuce istnienia"?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ephemeris.
Stały bywalec


Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 162
Skąd: nowosądeckie

PostWysłany: Nie Lut 26, 2012 11:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czego chciał?
Chciał "pojąć, na czym stoi świat".
Jest to cel bohaterów wszystkich lektur finałowych, poszukują oni sensu i przeznaczenia życia poprzez różne formy, upadają i podnoszą się. Można tu przytoczyć słowa Jana Pawła II : Poszukiwanie prawdy ma sens samo w sobie.
Mimo tego, iż nie każdemu udaje się odnaleźć szczęście i pokój, sam akt poszukiwania jest wartościowy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kira13x
Weteran


Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 318

PostWysłany: Nie Lut 26, 2012 12:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mnie zdziwiło trochę, że nie dostaliśmy jako lektury także drugiej części ,,Fausta", bo właściwie dopiero tam bohater pojmuje ,,na czym świat stoi" i odnajduje swój sens życia --> poświęcenie dla innych ludzi.
A zwróciliście uwagę, że w jednej ze scen, chyba noc walpurgi, Mefistofeles nazywa sie ,,kawalerem Volandem"? Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Daisy
Weteran


Dołączył: 16 Paź 2011
Posty: 239

PostWysłany: Nie Lut 26, 2012 13:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W odpowiednim tłumaczeniu, to znaczy Burasa, jest "Woland" przez "W", z tego, co pamiętam Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Natalia
Weteran


Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 575
Skąd: Attyka

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 15:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ephemeris możesz rozwinąć swoją wypowiedź i podać przykłady?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
doMiśka
Nowy użytkownik


Dołączył: 27 Lut 2012
Posty: 31

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 23:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam prośbę co do tego że wszyscy bohaterowie z trzeciego etapu "chcą pojąć na czym stoi świat" jednak mogłybyście pomóc , bo nie wiem kto chciał pojąć świat w Mistrzu i Małgorzacie i Władcy much
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ephemeris.
Stały bywalec


Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 162
Skąd: nowosądeckie

PostWysłany: Sro Lut 29, 2012 14:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mówiąc, że "pojęcie, na czym stoi świat" jest celem bohaterów wszystkich lektur mam na myśli...:

Faust - ale tego chyba nie trzeba udowadniać, bohater sam mówi o tym w swoim monologu Wink

Czekając na barbarzyńców - tu sędzia pragnie zrozumieć strukturę działania Mandela (pamiętacie scenę przy bramie, gdy go wypuszczał?), czyli pojąć istotę samego zła, wynikającej zeń brutalności i okrucieństwa, przyczyn tyraństwa, którego reprezentantem był jego oprawca. Sędzia zadawał pytania w stylu : jak Mandel może funkcjonować w swym prywatnym życiu po tym jak czyni zło? Jak wygląda to życie - jedzenie, picie, odpoczywanie, zabawa - po torturowaniu go? Sędzia pragnie zgłębić proces, w którym zło zaczyna istnieć i w którym się kończy. Między wierszami zadaje też pytanie - czy w ogóle się kończy? Czy Mandel ma je zarezerwowane tylko dla niego i na nim kończą się ramy brutalności, czy też tych ram nie ma wcale?
Powiedziałam także, że poszukiwanie nie zawsze daje oczekiwane skutki (czyli zrozumienie, pojęcie praw rządzących światem, rola dobra i zła w życiu człowieka), lecz pomimo tego, sam akt poszukiwań i proces naszego rozwoju jest wartościowy.
Sędzia jest tego idealnym przykładem. Jeśli macie przed sobą książkę, przewróćcie na ostatnia stronę. Sędzia, opisując zimowy krajobraz, stwierdza, że wciąż pozostaje na drodze ciągłego biegu, ruchu (--> rozwoju), a droga ta, być może, prowadzi donikąd (--> brak ostatecznego zrozumienia świata). Mimo to, zauważmy jak wielce zmienił się przez ten krótki okres jednego roku. Ostatnie swe lata spędził w stagnacji i spokoju, dopiero gdy nadszedł czas poszukiwań odpowiedzi, czas refleksji i doświadczeń - wtedy zaczął się zmieniać i stawać bardziej świadomym, przebudzonym (o tym świetnie pisze Erich Fromm w swojej książce)

Władcy Much - tu mamy do czynienia z trochę innym rodzajem poszukiwań, można powiedzieć, iż nie były one nawet świadome, ale może właśnie dlatego odegrały tak wielką rolę i mają duże znaczenie. Ralf, chłopiec łagodny i rozsądny, Jack - narwany i brutalny. Skupmy się raczej na tym pierwszym, bo to on bardziej doświadczył bólu i stał się ofiarą zła (można się pokusić o stwierdzenie, iż są to warunki pełnej obecności na drodze rozwoju i poszukiwań). Jednocześnie jako obserwator i członek wydarzeń na wyspie, ma pełniejszy w nie wgląd, zauważa, że dzieje się coś niedobrego, czego wyjaśnić ani pojąć nie umie. Pragnie temu zaradzić, znaleźć sposób na powstrzymanie zła - teraz pytanie, czy taki sposób w ogóle istnieje? I jeśli my nierzadko nie potrafimy go wykorzystać, osoby w pełni jego świadome, jak mogło się to udać dzieciom?
Władcy Much głębiej poruszają temat zła, niźli poszukiwań, ale sądzę, że można je połączyć. Przecież, chcąc "pojąć, na czym stoi świat", nie można ominąć tego rozdziału.

Mistrz i Małgorzata - tu, znów wracają do kwestii dobra i zła, przyjrzyjmy się wypowiedzi Wolanda do Mateusza Lewity:
"Bądź tak uprzejmy i spróbuj przemyśleć następujący problem - na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło, i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie? Przecież cienie rzucają przedmioty i ludzie. Oto cień mojej szpady. Ale są również cienie drzew i cienie istot żywych. A może chcesz złupić całą kulę ziemską, usuwając z jej powierzchni wszystkie drzewa i wszystko, co żyje, ponieważ masz taką fantazję, żeby się napawać niezmąconą światłością? Jesteś głupi."
W książce mamy do czynienia z tezą, że zło jest przeciwieństwem dobra i obie te siły wymagają siebie nawzajem. Myśl chrześcijańska jest inna, nie godzi się z tym. Św. Augustyn uważał, że zło - jako takie - w ogóle nie istnieje. Zło nie jest PRZECIWIEŃSTWEM dobra, lecz BRAKIEM dobra. Podobnie jak zimno - wcale nie istnieje, lecz jest jedynie brakiem ciepła. Taka sama sytuacja jest z ciemnością - przecież nie jest ona jakąś materią, nie istnieje jako przeciwieństwo jasności, lecz jego brak. Ciepło i światło potrafimy zmierzyć. lecz nie mamy żadnych jednostek, by zbadać poziom zimna czy ciemności!


To na tyle moich wypocin, wiem, że nie wszystko odnosi się do tematu (w zasadzie większość się nie odnosi Wink ) Mam nadzieję, że każdy zrozumiał, co miałam na myśli, mówiąc, że droga poszukiwań nie zawsze kończy się jasnym słońcem mądrości i zrozumienia, lecz pomimo to warto na niej pozostawać i rozwijać się, powiększać samoświadomość i jeszcze bardziej się przebudzać - w celu głębszej refleksji na ten temat, polecam lekturę książki Fromma "O sztuce istnienia" Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
farciara;D
Weteran


Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 517

PostWysłany: Sro Lut 29, 2012 14:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja mam pytanie: Mefistofeles mówi o sobie, że chcąc zła, czyni dobro. Jakie dobro miał na myśli? Jakie dobro on czyni? Przecież wszystkie jego czyny ociekały złem, manipulował biednym Faustem, a ten słuchał jego "rad".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
doMiśka
Nowy użytkownik


Dołączył: 27 Lut 2012
Posty: 31

PostWysłany: Sro Lut 29, 2012 15:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mefistofeles nakłania Fausta do złych rzeczy, jednak ostatecznie w drugiej części przynosi to pozytywny skutek. Faust odkrywa co daje mu szczęście i zostaje zbawiony. Podobnie jest z Małgorzatą w pierwszej części.

Nie wiem czy dobrze ujęłam to w słowa, jakby co to proszę o poprawkę
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
farciara;D
Weteran


Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 517

PostWysłany: Sro Lut 29, 2012 15:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ja wiem, ale on tego dobra nie czyni. To samo tak wychodzi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Natalia
Weteran


Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 575
Skąd: Attyka

PostWysłany: Sro Lut 29, 2012 17:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie o to chodzi. Chcesz dobrze wychodzi źle. On chce źle, wychodzi dobrze.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Natalia
Weteran


Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 575
Skąd: Attyka

PostWysłany: Sro Lut 29, 2012 17:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A gdzie w tym całym pragnieniu pojęcia na czym stoi świat bunt? Czy jest on wartością, na której opiera się świat, czy może warunkuje wszelkie wartości, prowadzi do wszelkich działań?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Sro Lut 29, 2012 17:04    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego Strona Główna -> Johann Wolfgang Goethe - Faust (cz. I) - etap wojewódzki - próby interpretacji, omówienia, notatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Forum dla uczestników Małopolskiego Konkursu Języka Polskiego  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group